^Back To Top
foto1 foto2 foto3 foto4 foto5

.


.
phone: +48 694 438 909
alpejskiegoncze@gmail.com

Alpejskie gończe krótkonożne

z Psiarni Wojskiego

Hodowla alpejskich gończych krótkonożnych

Translate

Polish Czech English Finnish French German Italian Slovak Swedish
420723
Dzisiaj
Wczoraj
Miesiąc
Wszystkich
436
819
14192
420723
Server Time: 2018-04-26 09:50:16

Gościmy

Odwiedza nas 401 gości oraz 0 użytkowników.

20-05-2012

W dniu 19 kwietnia ENYA urodziła 2 szczenięta po BŁYSKU: pieska o umaszczeniu czerwień jelenia z nalotem i czerwoną suczkę. Szczenięta skończyły 7 tydzień życia, ŁOTRZYK jest już zarezerwowany, ŁOWNA czeka na nowego właściciela...

19-05-2012

W drugi dzień Świąt Wielkanocnych Aneżka urodziła szczenięta po Igim: 5 piesków i 2 suczki. Byliśmy bardzo uradowani z faktu, że krycie okazało się skuteczne, bowiem prawdopodobieństwo zapłodnienia komórek jajowych szacowane było na 50%. Dlaczego? Otóż na kilka dni przed kryciem Aneżka próbując sforsować płot rozerwała (na szczęście tylko!) skórę w okolicy podbrzusza, którą oczywiście zajął się weterynarz. Progesteron rósł bardzo wolno ( cieczka wypadła w największe mrozy), co wydłużało optymalny termin krycia, ale jednocześnie dawało czas na zagojenie rany. Zakładaliśmy dwukrotne krycie, w sobotę i niedzielę (najbardziej skuteczne krycie weterynarz określił na poniedziałek). Podczas sobotniego aktu kopulacji doszło do uszkodzenia rany (Igy obejmując Aneżkę łapami podrażnił ranę). W niedzielę suka była markotna, osowiała o dopuszczeniu Igiego mowy już nie było. Rana okazała się niby zasklepiona, ale w środku utworzyła się kieszonka, w której gromadziła się ropa. Tak więc po jednym kryciu wracaliśmy do domu, skupiając się przede wszystkim na dokończeniu zaleczenia rany. Po 28 dniach, kiedy badanie USG pokazało ciążę mnogą byliśmy naprawdę szczęśliwi, tym bardziej, że miały być to ostatnie szczenięta Aneżki. Dobę po narodzinach padł największy pies. Pierwsza myśl, że został przyduszony przez Aneżkę, ale zaniepokoiły nas także wagi szczeniąt po pierwszej dobie życia, wyraźnie niższe od urodzeniowych. Zaczęliśmy dokarmianie sztucznym mlekiem. W drugiej dobie wagi wciąż niepokojąco niskie i kolejny szczeniak, który nie ma ochoty ssać. Wieczorna konsultacja telefoniczna z weterynarzem i próba diagnozy problemu, sugerowany "zespół toksycznego mleka". Zapadła decyzja o odstawieniu wszystkich szczeniąt od matki i dokarmianiu maluchów z butelki. Wykonane nazajutrz badanie USG wykazało, że w macicy pozostał 3-4 cm fragment łożyska, który wywołał zakażenie, toksyny trafiły do mleka, zatruwając szczeniaki. Z 7 szczeniąt przeżyły te, które natura obdarowała genem "wojownika"... 

12-03-2012

Pokonaliśmy przeciwności losu, nie daliśmy się także bezwzględnej zimie i obie suki ANEŻKĘ i ENYĘ udało się nam skutecznie pokryć. Podziękowania serdeczne dla Jolany i Mirka oraz dla Michała. Dzięki!!!

Copyright © 2014 alpejskie.pl